Prokrastynacja – czyli zrobię to później

prokrastynacja czyli odkładanie na później

prokrastynacja czyli odkładanie na później

To jedna z najpopularniejszych „chorób” XXI wieku. Wcześniej czy później, zapadamy na nią wszyscy, bez wyjątku. Komu z nas nie zdarzyło się chociaż raz odłożyć coś na „potem”? Prokrastynacja, czyli jak psychologowie nazywają notoryczne odkładanie obowiązków, bywa bardzo uciążliwa. Skąd się bierze? Jak jej zaradzić? Czy można w ogóle z nią walczyć?

Mam tak wiele do zrobienia, że nie chce mi się nic robić

Prokrastynacja nie jest tym samym, co lenistwo i nie należy ich mylić. Często pojawia się nagle i nieoczekiwanie u osób, które dotychczas uważane były za bardzo obowiązkowe i zorganizowane. To częsta przypadłość perfekcjonistów, wręcz wpisana w ich charakter. Im więcej obowiązków bierzemy na siebie i im więcej mamy do zrobienia, tym większe prawdopodobieństwo, że w końcu nas to przytłoczy.

Niestety, tempo dzisiejszego życia oraz ilość ról, w jakich musimy się spełniać każdego dnia wymaga od nas, żebyśmy wykonywali dziesiątki zadań dziennie. Praca, dom, hobby, spotkania z przyjaciółmi, sprzątanie, gotowanie, obowiązkowa siłownia, odebranie dzieci z przedszkola i zawiezienie ich na lekcje tańca…

Nie tylko my giniemy w gąszczu obowiązków, ale i wpajamy innym od najmłodszego, że najlepszy terminarz to ten napięty. Co więcej – spodziewamy się po innych i sami od siebie tego oczekujemy, że wszystko wykonamy najlepiej, jak to możliwe.

Tymczasem, im więcej robimy, tym trudniej poświęcić pełną uwagę jednemu zajęciu. Popularny multitasking (wielozadaniowość) bywa tak naprawdę zwodniczy. Podzielna uwaga ostatnio coraz częściej jest dyskredytowana przez psychologów. Róbmy mniej, ale lepiej – zwolnijmy.

Zwalcz własną Scarlett O’Harę

„Pomyślę o tym jutro” – jedno z najbardziej znanych zdań ze słynnej amerykańskiej epopei „Przeminęło z wiatrem”. To bardzo podstępny środek do uzyskania równowagi psychicznej. Jeśli mamy do wykonania jakieś zadanie, najlepiej weźmy się za to jak najprędzej.

Odroczenie go na później wcale nie sprawi, że odpoczniemy. Wręcz przeciwnie: przekładanie na później odbiera nam przyjemność z wypoczynku, a jednocześnie często sprawia dodatkowe trudności. Niewywiązywanie się z terminów, unikanie zobowiązań towarzyskich – ile nieprzyjemności to powoduje, łatwo przewidzieć. Nie mówiąc też o czasie, który marnujesz zamartwiając się niewykonanym zadaniem.

Christine Ingham, autorka książki „Automotywacja na sto sposobów” przyrównuje uciekanie od niewygodnego obowiązku do przywiązywania się do niego gumą i próby ucieczki w stronę horyzontu. Jak bardzo byśmy nie próbowali, guma przyciąga nas z powrotem. A nasz wysiłek schodzi na marne.

Sposób na wieczne (nie)odkładanie

Jak wiadomo, najbardziej motywujące są te działania, które przynoszą natychmiastowy skutek. Jeżeli masz problem z odkładaniem obowiązków na później, przetestuj poniższy, bardzo prosty eksperyment. To naprawdę działa!

Następnym razem, gdy jakaś praca będzie spędzać Ci sen z powiek, psuć smak ulubionego posiłku, odbierać przyjemność spędzania wieczoru ze swoim partnerem czy partnerką, policz czas, który marnujesz na zamartwianie się. Spisz go w przybliżeniu na kartce, dodając adnotację na temat miłych rzeczy, które robiłeś/aś w tym czasie, ale które Ci „umknęły” z powodu myśli o czekającej pracy.

Następnie usiądź i… wykonaj ten obowiązek. Zapisując uprzednio na kartce, o której zacząłeś/aś. W ramach eksperymentu, postaraj się wykonać go na jeden raz, jeśli to możliwe.

Napisanie tekstu, maila, wykonanie telefonu, skompletowanie dokumentacji – przeważnie da się zrobić w ten sposób. Zapisz godzinę, o której skończyłeś/aś. Porównaj czas, który został przez Ciebie zmarnowany na martwienie się i czas, który potrzebowałeś/aś na wykonanie obowiązku. A teraz zadaj sobie pytanie: było warto…?

Pozdrawiam,

Anna Mazur

P.S. Wyniki tego eksperymentu często wykazują, że wiele obowiązków, których ludzie się obawiają, ostatecznie wykonuje się w średnim czasie… 1 godziny!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>