Drzemka – chwila w objęciu Morfeusza

Nie ma to jak drzemka

Nie ma to jak drzemka

„Drzemka nie zmęczy cię tak samo jak mała przekąska nie sprawi, że ktoś głodny poczuje się jeszcze głodniejszy.”

dr Sara Mednick autorka książki „Take a Nap”

Zanim ewentualnie pomyślisz, że drzemka, to tylko strata czasu i znacznie lepiej jest sięgnąć po kubeczek z aromatyczną kawą. Powiem Ci kto regularnie drzemał, a jeśli zechcesz, to w dalszej części artykułu dowiesz się z jakich powodów (postaram się wymienić wszystkie jakie aktualnie znam). John F. Kennedy, Thomas Edison, Salvador Dali, Leonardo Da Vinci, Napoleon Bonaparte, Albert Einstein, Winston Churchill, Ronald Reagan, Bill Clinton i znalazłem również jedną Panią – Eleanor Roosevelt.

W Chinach prawo do drzemki w pracy wynika z konstytucji. W Hiszpanii, Włoszech, czy też w Grecji sjesta jest traktowana jak coś zupełnie naturalnego, a czasem nawet nieodzownego. Według Camille i Williama Anthony autorów książki „The Art of Napping at Work” mimo, że sjesta nie obowiązuje w kulturze Ameryki Północnej, to w Stanach Zjednoczonych w wielu firmach pracownicy są wręcz namawiani do drzemki w przerwie od pracy.

Badania, o których mowa w „Archives of Internal Medicine” wyraźnie wykazują, że drzemki zmniejszają ryzyko zawału czy problemów z układem krążenia aż o 37% w porównaniu do osób śpiących jedynie w nocy. Badania te trwały 6 lat i wzięło w nich udział 23681 dorosłych Greków, którzy przynajmniej trzy razy w tygodniu korzystały z ok. 30 minutowej drzemki. Głównym powodem, dla którego drzemki zmniejszają ryzyko wielu chorób jest zmniejszenie wydzielania kortyzolu – hormonu zwanego hormonem stresu.

Amerykańscy naukowcy z Narodowej Fundacji Snu podkreślają także, że w wyniku senności pracowników znacznie zmniejsza się ich wydajność. Następuje pogorszenie pamięci i zdolności koncentracji. Osoby które zażywają zbyt małej ilości snu wykazują także mniejszą odporność. Mark Rosekind, który był specjalistą od snu w NASA, w tej chwili szef Alertness Solutions, firmy zajmującej się – zarządzaniem zmęczeniem, twierdzi że 15 minut popołudniowej drzemki równa się zwiększeniu produktywności o 35 proc., kreatywności o 40 proc. i umiejętność podejmowania decyzji o 50 proc!

W jednym z najnowszych badań dotyczących drzemki wzięło udział 39 młodych osób. Podzielono je na dwie grupy – jedna z nich o 14:00 została skierowana na 90 minutową sjestę. Najpierw jednak obie grupy w południe dostały za zadanie opanowanie trudnego materiału. Obie grupy osiągnęły dość podobne wyniki. O 18:00 kiedy to jedna grupa była po drzemce, a druga zachowała zwykłą aktywność ponownie osoby te otrzymały kolejne zadania. Badani, którzy odbyli 90 minutową sjestę radzili sobie zdecydowanie lepiej. Był to jeden z eksperymentów przeprowadzonych przez Matthew Walkera – profesora psychologii z Berkeley (polecam jego wykład, który znajdziesz tu - http://fora.tv/2009/08/11/Matt_Walker_Secrets_of_the_Sleeping_Brain)

Rogera J. Broughtona (autor książki Sleep, Arousal and Performance) twierdzi, że godziny między 13:00 a 15:00, to najlepszy moment na drzemkę. Zgodnie z zegarem biologicznym człowieka, jest, to czas kiedy zmniejsza się temperatura ciała, jesteś również po kilku godzinach aktywności, a przed Tobą kolejne. Dlatego warto pamiętać by nie zapadać drzemkę 4 i mniej godzin przed właściwym snem – może to prowadzić do problemów z zaśnięciem.

Czas drzemki jest zależny od naszych potrzeb – może to być:

  • 5 – 20 min. – czyli początkowa część fazy NREM – zwiększy Twoją koncentrację i sprawność motoryczną, na ok. godzinę zmniejszy senność i poprawi Twój nastrój
  • ok. 70 – 80 min. – czyli tak by dojść do 3 i 4 fazy NREM – poprawi Twoją pamięć świadomą i wzmocni rekonstrukcję tkanek
  • 90 – 120 min. – tak długo by przespać cały cykl – pełną fazę NREM i REM – zwiększy Twoją pamięć nieświadomą i pozytywnie wpłynie na Twoją kreatywność

Więcej na ten temat w książce Sary Mednick „Take a Nap”, a o fazach snu przeczytasz w jednym z moich artykułów – „Jak długo spać?”

Oczywiście pozostaje kwestia wybudzenia się z drzemki w odpowiednim czasie. W tym wypadku pozostaje korzystać z budzików. Jeśli w pracy, to polecam Ci:

Natomiast najkorzystniejsze są budziki z narastającym sygnałem, ponieważ wybudzają w sposób bardziej łagodny i nie trzeba się nagle zrywać. Jest to bardzo ważne, zwłaszcza jeśli chcesz skorzystać z dłuższej drzemki.

Mam nadzieję, że tą rozległą ilością badań i informacji zachęciłem Cię do korzystania z drzemek.

Pozdrawiam i zapraszam do mojego kolejnego artykułu za 2 tygodnie,

Kajetan Młynarczyk
ZarzadzajCzasem.pl


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>